News

Operacja kolana - obowiązkowy serwis co 10.000 mil morskich

czwartek 28.10.2010 11:25
Wspominałem ostatnio, że czeka mnie operacja kolana i tak też się stało. Trzy tygodnie temu w Poznańskiej klinice Rehasport, współpracującej z PZŻ, przebyłem zabieg usunięcia pękniętego kawałka kaletki (dla tych, którzy podobnie jak ja niewiele się na tym znają: to taka mała wypustka pod przednim ścięgnem kolanowym, która na pewno została wymyślona w konkretnym celu, ale bez jej kawałka będzie mi lepiej niż z luźno latającym po kolanie). I na tym miała się operacja zakończyć, jednak gdy do stawu została wprowadzona kamera, okazało się, że potrzebne jest także zszycie pękniętej łąkotki i wyczyszczenie kilku „brudków”. W związku z tym, że zabieg był bardziej rozległy niż się spodziewano, rehabilitacja także będzie dłuższa i potrwa trzy miesiące. Operował mnie doktor Tomasz Piontek, znany i ceniony chirurg kolanowy. Ceniony oczywiście za końcowe efekty po powrocie do formy, bo sam ból bezpośrednio po operacji raczej nie przysparza wielu pozytywnych emocji pacjentowi. Możecie mi wierzyć! Sam nie wiedziałem jak całość może wyglądać, zanim nie doświadczyłem tego samemu. Przede wszystkim przez dobre piętnaście godzin po zabiegu nie mogłem w ogóle ruszyć operowaną nogą. W nocy budziłem się co dwie godziny z bólu a ku memu rozczarowaniu, panie pielęgniarki często odmawiały podania kolejnej dawki leku przeciwbólowego, mówiąc że za często nie można. Cóż, trzeba było jakoś przetrzymać. Tłumaczyłem sobie że mój zabieg był tylko zwykłą operacją na stawie i przecież zdarzają się ludziom poważniejsze, na pewno bardziej bolesne zabiegi. Ale wiecie jak to jest, zwykle mamy tendencję do myślenia, że to właśnie nas spotkało najgorsze nieszczęście na ziemi, a już na pewno innych tak bardzo nie bolało. Muszę stwierdzić obiektywnie, mimo bólu: Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. Następnego ranka, przyszedł dr Piontek. Wytłumaczył dokładnie co istotnego zdarzyło się w czasie operacji i wyjął z kolana dren. Był to jeden z bardziej bolesnych momentów, ale na pewno najlepszy jeśli chodzi o efekt. Dziesięć minut później ból ustał zupełnie. Oczywiście wrócił gdy musiałem wstać i ubrać się przed podróżą do domu, ale miałem chwilę wytchnienia. Zaraz po doktorze odwiedził mnie rehabilitant i pokazał jakie ćwiczenia mam wykonywać do czasu rozpoczęcia rehabilitacji. Miałem też wizytę pani psycholog, która upewniła się, czy ja i inni operowani poprzedniego dnia nie przeżywamy całego wydarzenia negatywnie. Następne dwa tygodnie spędziłem w domu, po czym wróciłem do Rehasportu na rehabilitację. Zostanę tu do końca listopada, kiedy to mam być już na tyle sprawny, żeby móc zacząć bardziej intensywne treningi i w konsekwencji wrócić do kondycji sprzed operacji. W klinice ćwiczą zawodnicy różnych dyscyplin, ale także i „cywile”. Wszyscy trenujemy na jednej sali. Można porozmawiać z kimś, kto jest tu już od miesiąca, zapytać jak przebiega jego rehabilitacja. Widząc jak wskakuje na stopnie, biega po bieżni i ogólnie jest dość sprawny, z większą nadzieją patrzy się na swoją sytuację. Ściana korytarza jest zapełniona zdjęciami sportowych sław. Widać na nich uśmiechnięte twarze, a to znaczy że byli zadowoleni z leczenia. Z każdym dniem widzę efekty pracy. Atmosfera jest świetna, bo rehabilitanci, zajmują się nami bardzo profesjonalnie a do tego są młodzi i weseli. Od pierwszego dnia czuję się jak wśród kolegów. Dobry klimat się udziela i raźniej jest znosić ewentualne bóle.

Zasadnicze pytanie to kiedy wrócę do startów? Według przewidywań, w grudniu zacznę bardziej intensywne treningi a startować będę mógł najprawdopodobniej w styczniu. Zatem Miami OCR Cup w USA mogą być moją pierwszą imprezą po operacji.

Pozdrawiam
Piotr Kula POL 17
Staw
dodany przez: JACEK POL 21
2010-11-01 20:24:13
Piotrek , trzymaj sie dzielnie, wracaj do zdrowia , pracuj nad kolanem i do zobaczenia wkrótce pozdrawiam serdecznie Jacek POL 21
Staw
dodany przez: JACEK POL 21
2010-11-01 20:24:07
Piotrek , trzymaj sie dzielnie, wracaj do zdrowia , pracuj nad kolanem i do zobaczenia wkrótce pozdrawiam serdecznie Jacek POL 21
tytuł
dodany przez: tomek POL19
2010-11-01 17:40:33
Piotrek, zycze pelnego powrotu do zdrowia. Wiem ze bedzie dobrze. Trzymaj sie.
tytuł
dodany przez: Dario_Śrem
2010-10-31 22:37:16
Szybkiego i pełnego powrotu do mistrzowskiej formy!!! Mam nadzieję, że jesteś pod opieką najlepszych rehabilitantów :-)
Powodzenia!
dodany przez: Damian P.
2010-10-31 21:19:05
Zdrowiej Kolego i do zobaczenia na uczelni :)
tytuł
dodany przez: bunia1965
2010-10-28 22:26:48
Piotrze wracaj szybko do pełnej sprawności. Kolano poboli i będzie dobrze.Pozdrawiam.
tytuł
dodany przez: Prusia
2010-10-28 21:31:31
A o tym że niektórzy z rehabilitantów trochę żeglowali to już nie wspomniałeś ;)
:)
dodany przez: Madzia R.
2010-10-28 20:38:44
A wracaj Ty szybciutko do zdrowia...!!! :) 3mam kciuki...:*
.
dodany przez: pindzia
2010-10-28 19:49:20
Ciśnij kulka, ciśnij:) Mnie też już dr Piontek pokroił. Tylko moja rehabilitacja będzie troszke dłuższa:)
Zdrowie
dodany przez: Paweł Kowalski
2010-10-28 12:32:37
Piotr życzę Tobie szybkiego powrotu do pełnej sprawność. Też byłem pacjentem dr Piontka.
dodany przez: Mateusz L.
2010-10-28 11:42:33
Uff. Walcz dzielnie z bólem. Co to byłby za sport bez bólu? Trzymaj się i dzielnie dochodź do siebie.

dodaj komentarz:

Do najbliższych regat pozostało:
cos

Newsletter

Sponsorzy

Miasto Biskupiec