News
Mistrzostwa Świata w klasie Finn, podsumowanie.
poniedziałek 13.07.2009 12:07
Miejsce: Kopenhaga, Dania;
Odbyły się wszystkie z jedenastu zaplanowanych wyścigów;
Warunki wiatrowe: Od 6 do 30 węzłów;
Fala: Od niemal zerowej, do półtorametrowej wysokości i siedmiu metrów długości;
Były dni ładne, ale były i tragiczne: sześć godzin na wodzie, w tym cztery godziny ostrego deszczu, nogi i ręce odpadały z bólu. Było zimno a wypite litry słonej wody odbijały się co jakiś czas średnio przyjemną czkawką. Wyścigi nie zawsze udawało się puścić sprawnie. Każdego dnia, na trasę płynęliśmy niemal godzinę czasu.
Mistrzostwa zaczęły się świetnie. Rafał prowadził, a ja zajmowałem czternaste miejsce. Kolejne dni przyniosły spadek w klasyfikacji generalnej. W ostatnim wyścigu obaj złapaliśmy falstart, co dodatkowo obsunęło nas w tabeli. Tym samym Rafał zakończył rywalizację dwudziesty drugi a ja dwudziesty piaty. Tu zaczyna się dość trudna sprawa, mianowicie podsumowanie własnego występu. Wiem że mogłem popłynąć dużo lepiej. Jestem szybki, ale nie zawsze pływam poprawnie taktycznie, więc tu stawiam sobie minus. Jednak progres od ostatnich MŚ, to aż jedenaście miejsc – bardzo dużo w Finnie. Zwłaszcza, że im wyżej w stawce, tym trudniej przeskoczyć kolejnego zawodnika. Zatem tu stawiam znak plusa. Tak wygląda podsumowanie: cieszę się z poprawy wyniku, szkoda że nie wykorzystałem wszystkich możliwości. Cieszy mnie też, że cały czas posuwam się do przodu. Nie rewolucyjnie a ewolucyjnie. To może mniej spektakularny postęp, ale pozwala twierdzić, ze w najbliższych latach będę na stałe pływał w światowym czubie. (Gdyby wziąć pod uwagę tylko matematykę i dane z ostatnich trzech lat, za kolejne trzy nie będę wychodził z trójki:-) ) Oczywiście żeglarstwo jest nieco bardziej skomplikowane niż zwykłe ciągi liczbowe (nie chcę przesadzać że bardziej niż cała matematyka) jednak planem jest właśnie światowy top.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Kula POL 17
Odbyły się wszystkie z jedenastu zaplanowanych wyścigów;
Warunki wiatrowe: Od 6 do 30 węzłów;
Fala: Od niemal zerowej, do półtorametrowej wysokości i siedmiu metrów długości;
Były dni ładne, ale były i tragiczne: sześć godzin na wodzie, w tym cztery godziny ostrego deszczu, nogi i ręce odpadały z bólu. Było zimno a wypite litry słonej wody odbijały się co jakiś czas średnio przyjemną czkawką. Wyścigi nie zawsze udawało się puścić sprawnie. Każdego dnia, na trasę płynęliśmy niemal godzinę czasu.
Mistrzostwa zaczęły się świetnie. Rafał prowadził, a ja zajmowałem czternaste miejsce. Kolejne dni przyniosły spadek w klasyfikacji generalnej. W ostatnim wyścigu obaj złapaliśmy falstart, co dodatkowo obsunęło nas w tabeli. Tym samym Rafał zakończył rywalizację dwudziesty drugi a ja dwudziesty piaty. Tu zaczyna się dość trudna sprawa, mianowicie podsumowanie własnego występu. Wiem że mogłem popłynąć dużo lepiej. Jestem szybki, ale nie zawsze pływam poprawnie taktycznie, więc tu stawiam sobie minus. Jednak progres od ostatnich MŚ, to aż jedenaście miejsc – bardzo dużo w Finnie. Zwłaszcza, że im wyżej w stawce, tym trudniej przeskoczyć kolejnego zawodnika. Zatem tu stawiam znak plusa. Tak wygląda podsumowanie: cieszę się z poprawy wyniku, szkoda że nie wykorzystałem wszystkich możliwości. Cieszy mnie też, że cały czas posuwam się do przodu. Nie rewolucyjnie a ewolucyjnie. To może mniej spektakularny postęp, ale pozwala twierdzić, ze w najbliższych latach będę na stałe pływał w światowym czubie. (Gdyby wziąć pod uwagę tylko matematykę i dane z ostatnich trzech lat, za kolejne trzy nie będę wychodził z trójki:-) ) Oczywiście żeglarstwo jest nieco bardziej skomplikowane niż zwykłe ciągi liczbowe (nie chcę przesadzać że bardziej niż cała matematyka) jednak planem jest właśnie światowy top.
W najbliższy piątek wieczorem zaczynamy kolejne zgrupowanie. Tym razem na jeziorze Plusznym będziemy trenować pływanie po zmianach jeziorowych. Nawet na morzu, gdy wieje od brzegu, zmiany wiatru mają charakter właśnie jeziorowy i nie ma litości – trzeba umieć na tym pływać. Mam zatem niemal pięć dni wolnego (niezły wynik jak na dwa i pół miesiąca). Powtórzę tu za zawodnikiem norweskim: „Każdy pracownik, ma prawo do urlopu, wolnej chociaż niedzieli. Żeglarze nie mają” Te parę dni musi wystarczyć.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Kula POL 17
tytuÅ
dodany przez:
autor
2010-05-31 01:56:41
ToZgdJ ognibfrhktrd, [url=http://zuikewhyppgh.com/]zuikewhyppgh[/url], [link=http://mlohqdildcml.com/]mlohqdildcml[/link], http://dnnsnmrwqaix.com/
tytuÅ
dodany przez:
autor
2010-04-23 10:43:57
c4Bhip euxzowhtdszw, [url=http://maiebypldral.com/]maiebypldral[/url], [link=http://cgcduldnixck.com/]cgcduldnixck[/link], http://zjptsptourcw.com/
tytuÅ
dodany przez:
autor
2010-02-25 01:11:54
Om0Ry4 gcbsyecspzsz, [url=http://vkywknaphxqz.com/]vkywknaphxqz[/url], [link=http://xuhaaicwsrve.com/]xuhaaicwsrve[/link], http://cdnsgydnosgr.com/
Do najbliższych regat pozostało:
cos